Lawenda – więcej niż pachnidło

Lawenda (Lavandula L.) to roślina z rodziny jasnowatych (Labiatae ) pochodząca  z Persji i Wysp Kanaryjskich. W starożytności była uprawiana w basenie morza Śródziemnego i stosowana w medycynie  oraz kosmetyce. Nie bez przyczyny  jej nazwa pochodzi od łacińskiego  ‘lavare, – kąpać się. Ze względu na  niezwykły i jednocześnie kojący zapach lawenda była ulubionym dodatkiem do kąpieli i pachnidłem, jednak na tym  wcale nie kończy się jej zastosowanie.

 

Trochę historii

Pierwszej pisemnej wzmianki o leczniczych właściwościach lawendy dokonał  żyjący w czasach Nerona grecki lekarz Dioscorides, który badał rośliny lecznicze z całego basenu Morza Śródziemnego. Na podstawie tych badań powstało dzieło „ De Materia Medica”. Dioscorides zauważa tam, że lawenda stosowana wewnętrznie pomaga w niestrawności, bólach głowy i gardła. Zewnętrznie można ją stosować do dezynfekcji ran i oparzeń oraz w leczeniu dolegliwości skórnych.  Była też używana do odkażania pomieszczeń, w których znajdowali się chorzy.Pliniusz Starszy w swojej „Historii naturalnej” opisuje natomiast lawendę jako środek na zaburzenia miesiączkowania,  choroby nerek i żołądka oraz na  żółtaczkę i obrzęki.

W średniowiecznych miastach podczas zarazy  palono  ogniska z suszonej lawendy. Kiedy  wraz z Arabami powróciła do  Europy wiedza o destylacji olejków eterycznych, lawenda stała się podstawą przemysłu perfumeryjnego w Prowansji. Nie zapomniano jednak o jej leczniczych właściwościach. Według legendy olejek lawendowy miał uchronić przed epidemią cholery mieszkańców słynącego z produkcji perfum miasta Grasse . (Tak ,właśnie tego miasta sportretowanego na kartach powieści Patricka Süskinda!)

Królowa Elżbieta I leczyła lawendą uporczywe migreny. To właśnie wpływ jej dworu sprawił, że woda lawendowa stała się popularna w całej Europie.

 

Trochę nauki

Głównymi składnikami olejku lawendowego otrzymywanego oczywiście z kwiatów są:  octan linalolu, monoterpenowe alkohole linalolem, eukaliptol, kamfora, terpineol, borneol, tlenek kariofilenu oraz pochodne nieterpenowe związki alifatyczne 3-octanon, 3-octanol i 1-okten;kwasy fenolowe: rozmarynowy i jego pochodne czyli tak zwane  garbniki Labiatae; triterpeny: kwas ursolowy i oleanolowy; kumaryny: umbeliferon i herniaryna a także: flawonoidy i sterole.

Współczesne badania potwierdzają korzystny wpływ lawendy na ośrodkowy układ nerwowy. Sprawdza się jako środek nasenny, uspokajający i przeciwlękowy, ma także działania przeciwbólowe ( tak więc królowa Elżbieta miała rację) Trwają obecnie badania nad zastosowaniem olejku lawendowego w leczeniu  choroby Alzheimera i epilepsji.

Potwierdza się też skuteczność lawendy w kosmetyce naturalnej. Oprócz pięknego zapachu   i działania relaksującego, które czynią ją tak pożądaną w domowym SPA  ma też, głównie dzięki garbnikom Labiatae;  działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne. Świetnie sprawdza się w pielęgnacji skóry. Olejek lawendowy wpływa na regulację produkcji sebum, poprzez zwężanie ujść gruczołów łojowych. Sprawdza się w walce z trądzikiem oraz przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów.Ma też silne działanie antyoksydacyjne więc zapobiega  przedwczesnemu  starzeniu się skóry.  Działa łagodząco w leczeniu łuszczycy, owrzodzeń i stanów zapalnych skóry. Wspomaga gojenie się ran i oparzeń słonecznych. Dzięki zawartości flawonoidów wspaniale redukuje obrzęki, więc sprawdza się w walce z cellulitem wodnym i w kosmetykach do pielęgnacji stóp.

Lawenda chorwacka

Chociaż  lawenda francuska jest najpopularniejsza,  a lawendowe pola Prowansji  trafiły do masowej świadomości  za sprawą „Pachnidła” Süskinda , ma konkurentkę . Lawenda chorwacka, rosnąca  na wyspie Hvar  zwanej z tego powodu „lawendowa wyspą” jest dużo wyższej jakości. Podczas gdy we Francji uprawia się głównie hybrydę lawendy wąsko- i szerokolistnej  wyhodowanej z nastawieniem na przemysł perfumeryjny, lawenda chorwacka to lokalna odmiana pod względem zawartości leczniczych substancji ( zwłaszcza linalolu i octanu linanylu) najbardziej zbliżona do lawendy lekarskiej opisanej w „ De Materia Medica”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *